Jak to naprawdę jest być kobietą , czy to tak jak śpiewała Majewska?
Mieć z pół kilo biżuterii, kapelusze takie duże
i od stałych wielbicieli wciąż dostawać listy, róże.
Na bankietach, wernisażach pokazywać się co dziennie...
Być kobietą - ta tęsknota się niekiedy budzi we mnie.
czy tak jak ja ? praca, a po pracy druga praca, a potem dom czyli jakieś pranie, sprzatanie, gotowanie, zakupy itp. a potem jak już padam na pysk to znowu myśl o pracy i .... o cholera..... muszę pomalować paznokcie, które zdarły się przy zmywaniu. Myśl o tym , co jutro ubrać , żeby wyglądać !!!!, jak rano wstać, żeby umyć łeb , no przecież TRZEBA BYĆ KOBIETĄ!!!!!!!
W między czasie pogadać z córeczką, wysluchać problemów koleżanek, zwierzeń wypitych kolegów, skomentować foty znajomych na FB ....................... ufffffffff , wreszcie spać . 7 godzin i od początku.
A ja zawsze myślałam, że jestem do celów reprezentacyjnych , że nazwisko zobowiązuje. :)
A tak na poważnie : kiedyś myślałam, żę jak pozbędę się dzieci z domu to wtedy będzie fajnie, wypoczynek, luz, bez obowiązków. Och jakże się myliłam , zdrowie szwankuje, sił brakuje, trzeba się zająć tymi co są starsi i wracają do czasów dzieciństwa, gonitwa za kasą , bo wnuki, bo trzeba dziecim pomóc itp.
Naprawdę na tym polega życie ????????????? A gdzie kobieta ? ta z piosenki ?
"No sajgon jest zaiste - montaż, burze jakieś huragany, Boski świruje, Zaczek ząbkuje, scenario do napisania, podłoga do pozamiatania, kurczak do upieczenia, foty do wrzucenia..."
tak dzisiaj napisała moja córka.
Czyżbym w genach przekazała tą wariację??????
no sajgon :) zaiste :) bo my za dużo chcemy zrobić na raz i nie mamy cierpliwości, by robic po kolei :)
OdpowiedzUsuńBo jak jest po kolei to jest nudno... Ja niby też ciągle narzekam, że za dużo mam na głowie, a jak już się zdarzy dzień spokoju, to aż mnie nosi żeby coś porobić, bo jakoś tak nieswojo... :)
OdpowiedzUsuń