środa, 4 września 2013

Skutki mobbingu

Codziennie się zabieram za pisanie i jakoś nie mogę się zabrać..... Ta cholerna baba odebrała mi całą radość życia. Odeszłam już dwa tygodnie temu, ale dopiero teraz staję na nogi, zaczynam jakoś funkcjonować. Oczywiście cały czas staram się myśleć pozytywnie i działać chociaż na platformie robótek.




Hipcie robione na zamówienie

Tak - to mnie uspokaja, ale jakoś nie umiem się mocno zmobilizować. Może potrzebuję więcej czasu ?
Tak bardzo się cieszyłam z tej pracy, myślałm : prestiż, uznanie, docenienie. Gówno prawda , wystarczy jeden mobbinger i wszystko co osiągnęłam poszło....................

Wiem, to już bylo, minęło, zaczynam od początku no bo przecież muszę ten staż dokończyć . O ironio dostałam propozycję z innej kancelarii - zgodziłam się. Czy mam obawy ? Mam ale jak zwykle nie przed pracą ale atmosferą. Czy mój chory organizm podoła?




1 komentarz:

  1. troche znam ten ból...
    pracowałam w urzędzie, państwowa 'ciepła' posadka i ON ! tyran, kat, śmieć ze znajomościami !

    gnoił Nas na każdym kroku, utwierdzał w przekonaniu, że jesteśmy tylko jego pionkami...

    pewnego dnia powiedziałam dość!
    na forum wygarnelam mu co mysle, mówiac w taki sam sposob jak on wczesniej!

    widok jego miny był bezcenny.
    oczywiscie musiałam odejsc, ale nie załuje.
    po Mnie odeszło jeszcze kilka osob :)

    pozdrawiam!
    Kasia
    http://islandofflove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dzień dobry. Miło mi, że gościsz na mojej stronie. Pozdrawiam Cię gorąco.